| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
PIERWOTNIE: Niech będzie to miejsce przechowania tego, co chciałabym zapamiętać nie zawierzając ślepo ulotnej pamięci. DZIŚ: Nie wiem, dokąd to zmierza... Zrobiło się bardzo osobiście, jak będzie dalej - czas pokaże...
RSS
niedziela, 04 marca 2007
zamykam
Zamykam tego bloga.
Ostatecznie i nieodwołalnie.
Gdzieś w sieci jestem, bo bez niej obyć się nie mogę.
14:41, szymkowa_mama
Link Komentarze (4) »
piątek, 02 marca 2007
na specjalne życzenie...
Może nawet i bez niego :)
Mam wspaniałe dziecko! Subiektywnie rzecz ujmując :)
Uwielbiam być tak subiektywna i widzieć Małego Człowieka właśnie takim :)

Tutaj w wersji "dziś mam anginę". Zawsze to jakieś urozmaicenie. W tamtym miesiącu miał zapalenie oskrzeli.

Trochę o Szymku:
1. nie da sobie obciąć włosów i wygląda jak wygląda ;)
2. ostatnio często się obraża dosłownie o wszystko: robi ryjek, kładzie się na kanapie, przykrywa kocem i tak czeka, aż mu przejdzie; później przychodzi i komunikuje "już mi przeszło, teraz zjem obiad"
3. jest zbójem i rozrabiaką: zostawienie go na 10 minut w pokoju = wyrzucone z regału książki (próbuje leżeć na półce jak kot) + wyrzucone z szafki ubrania, bo właśnie wymyślił, że z nich łąkę będzie sobie robić
4. jak każdy dzieciak, Szymon zna obługę DVD
5. szymkowe odzywki mogą stanowić spore zasoby tego bloga, chyba zacznę je spisywać
6. ostatnio trendy jest zabawa w piknik: chłopak rozkłada koc, karze sobie podać suchy (!) chleb, jabłko lub banana oraz picie; trzeba z nim siedzieć i zajadać; misie też muszą
7. nie lubi naszego kota, choć ten nigdy mu żadnej krzywdy nie zrobił: ostatnio obudził się i na poważnie, patrząc mi w oczy i podnosząc palec do góry zakomunikował: "powiedz kotu, że ma tu nie przychodzić, słyszysz?"

Fajny jest, nie?
11:11, szymkowa_mama
Link Komentarze (2) »
nie mów do mnie kotku

Hallo, dzień dobry, chcę zareklamować kupioną u pana płytę: zawiesza DVD i jest nie do odczytania. Przesłałam ją niedawno.

Jak to DZIAŁA??!! Niemożliwe! Nie działa! Na płycie jest wybrzuszenie, którego sama nie zrobiłam i na końcówce zawiesza się sprzęt. Proszę pana, ja wiem, że do otworzenia jej na komputerze potrzebuję oprogramowania i napędu DVD! Żadne „kotku”, proszę! Tak, wiem, że muszę na początku włączyć komputer! Proszę ze mną tak nie rozmawiać! Na stacjonarnym DVD też nie działa. Wiem, jak mam włożyć płytę!! Jak to - mam marny sprzęt??!!! Pan myśli, że do pana płyty za 30zł kupię sprzęt za kilkaset?? To jakieś żarty!! Pan przyjedzie do mnie ze swoim DVD? Co mi po nim? Sprzedaje pan wadliwe płyty i jeszcze twierdzi, że takimi nie są. Sama jej nie uszkodziłam. Żądam zwrotu pieniędzy albo wymiany towaru! Będzie pan za każdym razem przyjeżdżał ze swoim magicznym DVD, jak będę chciała obejrzeć płytę??!! Hallo, ja tu poważnie chcę porozmawiać! Mogę kupić również pańskie DVD??!! Żartuje pan!! Proszę, żadne „kotku”!! Nie, nie umówimy się na kawę!! Na herbatę też nie!! Mówiłam coś o „kotku”, ostrzegam!!! Podtrzymuję: chcę zwrotu pieniędzy albo wymiany płyty. Jak to pan nie wymieni?? Jest to pana winą, że mam taką płytę i jako kupujący mam prawo do reklamacji. Właśnie to robię. Przecież mówię, że nie działa, a płyta posiada wadę fabryczną. W takim razie, z ogromną niechęcią, pofatyguję się do pana. Proszę przygotować drobne na zapłacenie mojej taksówki, skoro już muszę doznawać dalszych krzywd spotykając się z panem osobiście i kontynuować tą rozmowę! Nie! Nie będzie mi miło spotkać pana!! Proszę, żadnego „kotku”!!

Oczywiście mężczyzna uważa, że z nim wszystko jest w porządku: jest elokwentny, obrotny, zdobywa zawsze to, czego chce; ogólnie rzecz ujmując robi wrażenie i powala kobiety na kolana, a co tam niech stracę - nawet na twarz. Ma tylko jeden problem i z żałosną miną rozkłada ręce: nie umie rozmawiać z płcią przeciwną. Faktycznie, z kobietami nie trzeba rozmawiać! To przecież istoty o bardzo małym rozumku! Hallo! Kobieta jest takim samym człowiekiem jak mężczyzna i chciałaby być traktowana, jak równy partner w rozmowie z szanownym panem.

Wiadomo: kobiety bywają wymagające.

***   ***   ***   ***

/tekst w ramach gratisu ;)/

Trochę ich już umknęło.

To, co jeszcze na Bajce pozostało:

http://jakwbajce.pl/index.php?kat=1&dzl=31&id=515

http://jakwbajce.pl/index.php?kat=1&dzl=34&id=549

07:49, szymkowa_mama
Link Dodaj komentarz »
a dziś wyszło słońce...
Wiosna idzie!
Wspaniale, nie?
07:38, szymkowa_mama
Link Komentarze (1) »
czwartek, 01 marca 2007
nowe życie?
Podobno. Na razie przytłaczają mnie refleksje.
Wcale nie czuję się wygrana. Z czego tu się cieszyć? Że mam rozwód (tak, właśnie dziś go otrzymałam...)? Żadna duma.
Ile osób jest w stanie zrozumieć, jakim bólem jest to okupione, ile jest w tym akcie rozczarowania i desperackich prób odwagi?

No nic. Idę naprzód. Cały czas. Zwolnić nie mogę, choćbym chciała.

Największy szok przeżyłam, jak szymkowy tata przyznał, że mnie oszukiwał przez te lata. Zaczęłam coś podejrzewać, jak zrobił się już zbyt bezczelny w tym precederze, nigdy nie miałam jednak na to dowodów. A dziś ot tak - się przyznał. Niby nie ma to teraz znaczenia... a jednak.

Rany! Z kim ja się zadałam? Ślepa byłam strasznie: facet nie traktował mnie poważnie, wykorzystał finansowo, zastraszył i stłamsił. I co teraz mam? Ciągle długi i ciągle dziecko, które musi się odnaleźć w sytuacji, którą zgotowali mu dorośli.

"Nie daj mi Boże, broń boże, skosztować w życiu, tak zwanej życiowej mądrości". Ten tekst Agnieszki Osieckiej chodzi za mną już jakiś czas.
Po co mi to?? Naprawdę było mi potrzebne?? Czy ja nie mogę sobie spokojnie pożyć?? Marzę o tym.
Starczy już. Limit wyczerpany!
Ej, Ty Na Górze - odpuść sobie! Już dość!
21:38, szymkowa_mama
Link Komentarze (3) »
piątek, 09 lutego 2007
niebo do wynajęcia
Chłopak w restauracji śpiewał to dla mnie. Tego jestem pewna.

Po prostu ktoś go słuchał.
A może myślał, że jestem łowcą talentów? :)
Śpiewał świetnie.
Coś niesamowitego.
23:00, szymkowa_mama
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 lutego 2007
sobota, 03 lutego 2007
:)
Popijam wino Sauternes [musiałam się pochwalić :)] i mam się świetnie.
Baardzo dawno tak miło (bo w miłym towarzystwie) nie spędziłam dnia.
Tylko tyle napiszę :)
23:12, szymkowa_mama
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 lutego 2007

Mam już trochę latek, ale nie uodporniłam się jeszcze na głupotę, zawiść i małostkowość. Nie wiem, czy jest szansa, że kiedyś to nastąpi.

Kobiety z mojego otoczenia hałaśliwie analizują godzinami wszystko, co im się przytrafia. Machają przy tym rękami i robią śmieszne miny wybałuszając oczy. Chyba jestem dziwolągiem, ale nie mam potrzeby gadania w kółko o tym samym. Nudzą mnie te kobietki, śmieszą, a czasami obezwładniają swoimi małymi rozumkami.

Muszę zmianić klimat, bo zdziczeję zupełnie w tym towarzystwie.

***
Mały gratis:

18:40, szymkowa_mama
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 stycznia 2007
co za pogoda...
Odpowiedniejsze byłyby gumaki. Wszędzie rozchlapany śnieg - brrr.
To tak na marginesie.

Coś się stało. Dostrzegam nowe możliwości. Wszędzie je widzę. Nachodzą mnie falami, wręcz atakują. Czuję, że mogę absolutnie wszystko.

Nie chodzi tu o wcześniej wspomniany portal. To tylko droga. Cel jest dalej.

Wybudzona z letargu otworzyłam oczy: mogę być tym, kim chcę!

Przy szymkowym tacie po kolei rezygnowałam ze swoich planów i ambicji. Dzielnie próbowałam prowadzić życie przeciętniaka. On chciał mnie widzieć nieskomplikowaną. Starałam się. Teraz się zastanawiam: po co? W imię (hmmm...) młości? Aż się wstydzę.

Przygotowywuję grunt do powrotu na stare (obecnie sporo zmodyfikowane) śmiecie. Na razie tylko tyle powiem. Bycie przesądnym (żeby nie zapeszyć) zobowiązuje :D
21:09, szymkowa_mama
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41